Chcij go, czyli zacznij od MVP (Minimum Viable Product)

Pierwszy Lean Canvas masz już za sobą? Czas na MVP (Minimum Viable Product), czyli totalnie uproszczoną, ograniczoną do minimum we wszelkie funkcjonalności ale działającą, maksymalnie podstawową wersję produktu.W skrócie:

prototyp :-)

czyli eksperymentalny produkt, który ma sprawdzić w praktyce twój pomysł na biznes.

Zadaniem MVP jest w jak najtańszy (a najlepiej bezkosztowy) i jak najszybszy sposób sprawdzić, czy Twoje założenia zapisane w Lean Canvasie sprawdzają się, czy nie, czyli:

  • czy Twój produkt trafia w oczekiwania grupy docelowej?
  • jakie oczekiwania zaspokaja Twój produkt? (czy na pewno te, które założyłeś/założyłaś?)
  • Cczy ktokolwiek z grupy docelowej byłby gotów zapłacić za Twój produkt? Jeśli tak, to ile, w jakiej postaci, jaka forma sprzedaży będzie najlepsza (np. jednorazowa opłata, a może abonament, albo płatne dodatki do darmowej wersji, itd.)?

Aby przygotować prototyp

wykorzystaj przede wszystkim to, co  możesz mieć za darmo

Niekoniecznie musi wyglądać jak wymarzony produkt. Na przykład zamiast budować serwis internetowy, czy aplikację mobilną, możesz na początku uruchomić fanpage na Facebooku, za pomocą którego zbadasz, czy w ogóle jest zainteresowanie tym, co chcesz oferować, albo uruchomić bloga na jednej z darmowych platform, albo forum dyskusyjne, albo kanał na YouTube, albo na szkolnym korytarzu powieś wielki plakat z twoim produktem, stań obok niego, rozgłaszaj dobrą nowinę i odpowiadaj na pytania. Może być zabawnie :-) Rusz głową.

CHCIJ GO

Tworząc i rozwijając prototyp skup się na jednej rzeczy – MVP ma dać pożądaną korzyść. Czyli nie może to być produkt, który fajnie jest mieć (tzw.  NICE TO HAVE). Musi to być produkt, który z racji swojej funkcji będzie przez docelową grupę twoich klientów pożądany, czyli

MUST HAVE

Oczywiście dobrze jest też, gdy MVP jest ładne, ale i z tym nie powinno być problemu, bo do dyspozycji w sieci jest wiele darmowych multimediów, szablonów, dźwięków, filmów i innych zasobów. A jeśli twój produkt jest offline’owy, to idź na strych, do garażu, na wysypisko śmieci, przejdź się po wystawkach sklepowych, idź na pchli targi, rozejrzyj się wśród rzeczy, które już masz, pogrzeb w zasobach rodziny i znajomych. Może da się coś wykorzystać, przerobić, podrasować, zmienić w prosty sposób funkcję.

Testując MVP wybieraj miejsca, gdzie jest

dużo ludzi

do których możesz dotrzeć i zwrócić ich uwagę na swój produkt w prosty i bezkosztowy sposób.

Wypuszczając MVP na rynek (nawet w postaci wspomnianego fanpage’a) trzeba gromadzić jak najwięcej opinii i uwag od potencjalnych klientów, i reagować na nie – poprawiać, testować, obserwować, pytać, analizować, poprawiać, testować, obserwować, pytać, analizować, poprawiać, testować, obserwować, pytać, analizować. I tak w kółko panie Macieju. W branży IT nazywają to „iteracją”.

W celu obserwacji i prowadzenia pomiarów warto wykorzystać nie tylko własne zmysły, ale także wiele dostępnych, często darmowych narzędzi (w przypadku inernetu masz dostępne np. darmowe systemy statystyk, monitorowania opinii, tworzenia ankiet). Jednak przede wszystkim pamiętaj o tym, aby

WYJŚĆ DO LUDZI I ROZMAWIAĆ Z NIMI

Rozmawiać, rozmawiać, jak najwięcej rozmawiać, zapisywać co mówią, na bieżąco wdrażać poprawki i tak w kółko, aż dojdziesz do momentu, w którym klienci będą pożądali twojego produktu, chwalili go i polecali innym, a inni będą go równie mocno pragnąć, nawet jeśli nigdy wcześniej nie widzieli go na oczy, będą stać po niego w kilometrowych kolejkach, błagać na kolanach o jeszcze jedna sztukę ;-)

Dlatego warto do testowania MVP zapraszać osoby popularne, w danym środowisku, z których zdaniem inni bardzo się liczą. Znajdziesz takich masę np. w mediach społecznościowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *